Pomóżmy Kacperkowi zbierając nakrętki!

Nie wyrzucaj plastikowych nakrętek! Zachęcamy do zbierania plastikowych nakrętek od butelek, tubek, płynów, opakowań zabawek z jajek niespodzianek, słoików itp. a następnie wrzucania ich do specjalnych pojemników umieszczonych w Galerii Wisła. Oddamy je do skupu a uzyskane środki przekażemy Kacperkowi.

Dzięki majowej "Eko Akcji" udało nam się do tej pory zebrać ponad 1 tonę nakrętek (około 400 000 sztuk!). Dziękujemy za Państwa pomoc!

Nakrętki zbieramy bez przerwy do 4 specjalnych pojemników, które znajdują się w Galerii Wisła (na poziomie parteru przy każdym z wejść, przy fontannie, przy strefie restauracyjnej). Nakrętki zbiera także wiele przedszkoli, szkół oraz instytucji, za co serdecznie w imieniu Kacperka dziękujemy. W przypadku przekazywania większej ilości nakrętek prosimy o kontakt z biurem administracji galerii od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-17.00 pod numerem telefonu 024 363 33 00.

"Kacperek urodził się 31.01 2006 r. z rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem, pęcherzem neurogennym, obustronnym zwichnięciem bioder oraz stopami końsko-szpotawymi. Lekarze nie dawali mu dużych szans na przeżycie (bardzo duży otwarty rozszczep), nie mówiąc już o samodzielnym radzeniu sobie w życiu.

Dzięki neurochirurgom z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i ich interwencji w pierwszej dobie życia Kacpra jest on teraz z nami i jest naszym największym szczęściem.

Do tego, aby Kacperek funkcjonował chociaż w części samodzielnie potrzebna jest intensywna rehabilitacja i wiele operacji (było ich już 11, ostatnia w maju w Zakopanem, gdzie po wszczepieniu mu kilku drutów w kręgosłup usunięto garba). Po operacji kręgosłupa Kacperek jest stabilniejszy i może siedzieć na wózku inwalidzkim, na którym już sam się porusza. Na razie wózek pożyczyła nam fundacja z Wejherowa, do której Kacper uczęszcza na rehabilitację, ale wkrótce musimy kupić swój (koszt ok. 5 000 zł), do tego dochodzi jeszcze koszt turnusów rehabilitacyjnych (4 500 zł za dwa tygodnie) co przekracza nasze możliwości finansowe, dlatego prosimy Państwa o wsparcie.

Z poważaniem:
Dorota i Paweł Ruchniewicz